Startup dla korporacji. Ciekawostka czy partner, którego nie należy ignorować? - re+ | The only leasing software you'll ever need

Startup dla korporacji. Ciekawostka czy partner, którego nie należy ignorować?


27 września 2017

Startupy i wielkie światowe korporacje to z założenia całkowicie odległe biznesowo światy. Pierwsze kojarzone ze świeżym podejściem do działalności, kreatywnością i energią, drugie z brakiem elastyczności, długimi procesami decyzyjnymi i przysłowiową „papierologią”. Czy jednak istnieje coś co je łączy? JLL, międzynarodowa firma doradcza z branży nieruchomości przekonała się, że startup może odpowiedzieć na jej potrzeby lepiej niż wiele rozwiązań od globalnych dostawców.

02_Front-v2

Można stwierdzić, „korporacje mają łatwiej” – stoi za nimi zaplecze kapitałowe, rozbudowane bazy klientów i brak ograniczeń finansowych związanych z wyborem usługodawców. – W dużych firmach priorytetem jest realizacja wszystkich działań zgodnie z korporacyjnymi procedurami. Nie ma miejsca na tolerowanie błędów, a silosowa struktura organizacyjna w połączeniu z hierarchicznością organizacji powodują, że podjęcie decyzji zajmuje dużo czasu – mówi Jerzy Kalinowski, partner i szef grupy doradczej w sektorze nowych technologii, telekomunikacji i mediów w KPMG w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej. Kultura biznesowa dużych korporacji nie sprzyja więc innowacyjności, jaka stoi za działalnością startupów, których nie ograniczają długie procedury. Jednocześnie, to właśnie te procedury często sprawiają, że duże instytucje są zamknięte na współpracę z małymi przedsiębiorstwami. Poza tym dochodzi do tego ryzyko, które globalna firma widzi we współpracy ze startupem. – Kto słowo startup zna tylko z mediów, często zakłada, że to modny anglicyzm określający dowolną nowo powstałą firmę – mówi Julia Krysztofiak-Szopa, prezes fundacji Startup Poland, która przygotowała raport „Polskie Startupy. Raport 2017”. Tymczasem twórca startupu to nie stereotypowy młody informatyk w krótkich spodenkach i klapkach na nogach, któremu na pierwszy rzut oka nie można zaufać. Jak wynika z raportu „Polskie Startupy. Raport 2017”, twórca startupu w Polsce jest po trzydziestce, ma wyższe wykształcenie, a na koncie bagaż zawodowych doświadczeń wyniesiony z prywatnej firmy lub korporacji. Wśród 99 najbardziej rozwiniętych startupów w Polsce najwięcej, bo prawie połowę tworzą osoby, które mają za sobą doświadczenie biznesowe zdobyte w firmie rodzinnej. Co trzeci twórca startupu to również były pracownik korporacji. – Dzisiejsze filary globalnej infrastruktury informacyjnej i handlowej jak Amazon, Facebook, Google, Alibaba jeszcze 20 lat temu albo były raczkującymi startupami, albo nie istniały wcale – mówi Julia Krysztofiak-Szopa, prezes fundacji Startup Poland. Przykład ten pokazuje, że startupy mogą wyznaczyć kierunek rozwoju gospodarki światowej, krajowej czy w końcu firmowej.

BEZ OGRANICZEŃ
Startupy nie mają korporacyjnych ograniczeń i dlatego w poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań radzą sobie o wiele lepiej, a ich oferta jest tworzona z myślą o biznesach każdej wielkości, nie tylko dla innych małych przedsiębiorstw. Są w stanie do każdego problemu podejść o wiele kreatywniej i mogą unikać długich procesów decyzyjnych. Sprzyja to ciągłemu rozwijaniu tworzonych narzędzi technologicznych, co sprawia, że oferta startupów jest często przeciwieństwem rozwiązań istniejących na rynku. Dodatkowo startupy nie muszą się bać, mogą postawić wszystko na jedną kartę i w przypadku najlepszych pomysłów – osiągają sukces.

– Startupy posiadają pewną lekkość podejmowania ryzyka, na które w dużych korporacjach nie ma często zgody. Tymczasem, właśnie pomysły technologiczne od małych firm są często dużo lepszym rozwiązaniem dla korporacji, niż standardowe, dostępne na rynku produkty. Innowacyjność oferowana przez startupy zdecydowanie zasługuje na uwagę dużych światowych korporacji, bo mogą one osiągnąć z takiej współpracy wiele korzyści – podkreśla Tomasz Olszewski, National Director z JLL. To właśnie ta międzynarodowa firma zdecydowała się na współpracę ze startupem, który na rynek wprowadził nowoczesną aplikację CRM dla agencji nieruchomości. – Tworząc każde narzędzie technologiczne szukamy właściwych rozwiązań, testujemy różne wersje, a potencjalnemu klientowi przedstawiamy ostateczny, dopracowany projekt. A jeśli czegoś w nim brakuje? Dzięki temu, że jesteśmy otwarci na każdy pomysł i chcemy dopracowywać każdy projekt, duża firma może liczyć na wprowadzenie dowolnych zmian i ulepszeń dostosowanych do potrzeb korporacji – mówi Tomasz Ogrodzki, CEO marki re+. Jak dodaje, nie przez przypadek startupy kojarzone są z kreatywnością, aktywnością i rozwijaniem nowych technologii. – Nasz system dla JLL to idealny przykład tworzenia narzędzia, które miało sprzyjać pracy w konkretnej branży i usprawniać działania pracowników, którzy każdego dnia mają do czynienia ze specyficznymi danymi, a także z charakterystycznym dla rynku językiem. W pracach nad dedykowanym systemem o nazwie Eclipse wykorzystaliśmy autorskie oprogramowanie przeznaczone dla rynku nieruchomości komercyjnych – mówi Ogrodzki. Dopasowanie CRM-u re+ w wersji enterprise do potrzeb Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych JLL zapewniła możliwość elastycznego wykorzystana dedykowanego oprogramowania na wielu płaszczyznach – od marketingowego po leasingowe i sprzedażowe. Tym samym, stworzenie takiego narzędzia dla dużej korporacji pokazało, jak wiele możliwości dostosowania stricte do potrzeb Klienta daje rozszerzona wersja re+ CRM. – Duża korporacja nie zawsze ma zaplecze, które cały swój czas może poświecić na pracę nad jednym systemem. Kontakt z nowoczesnym startupem jest wiec oszczędnością, gdyż zaangażowanie i chęć jego udoskonalania w całości leży na barkach dostawcy – podsumowuje Tomasz Ogrodzki.

02_Front-v2

CORAZ WIĘCEJ STARTUPÓW W NIERUCHOMOŚCIACH
– Pojawia się coraz więcej startupów z rozwiązaniami dla nieruchomości. Sukces takich firm jak WeWork czy AirBnB, zachęcił wielu przedsiębiorców do rozwoju nowych biznesów dla tego sektora – mówi Tomasz Rudolf, szef The Heart Warsaw. Jak dodaje widać, że branża nieruchomości przechodzi proces cyfrowej transformacji.
– Zmieniają się technologie używane przez deweloperów, najemców, agencje. Budynki stają się inteligentne, a dzięki temu łatwiej jest oszczędzać energię, wykorzystywać mądrze przestrzeń biurową czy angażować klientów galerii handlowych. Potrzeb jest bardzo wiele – mówi Rudolf z The Heart Warsaw, inicjatywy, która jest łącznikiem między korporacjami a startupami. – Takie miejsce było potrzebne, bo wielkie korporacje nie zawsze mają czas na zajęcie się startupami, a z drugiej strony chciałyby korzystać z ich pomysłów – mówi Tomasz Rudolf. W praktyce wygląda to tak, że The Heart Warsaw zajmuje całe 38. piętro biurowca Warsaw Spire, na którym to młodzi przedsiębiorcy mogą pracować i spotykać się z przedstawicielami korporacji. The Heart Warsaw ma być dla wszystkich swoistą „ambasadą” łączącą duże biznesy z małymi, ale dobrze rokującymi inicjatywami. To właśnie 38. piętro Warsaw Spire odwiedziła podczas swojej wizyty w Polsce parta książęca Wiliam i Kate.

– Wspólnie z Ghelamco stworzyliśmy przestrzeń The Heart Warsaw, a wkrótce wraz z międzynarodowymi partnerami uruchamiamy europejski program łączący duże firmy z rynku „real estate” z innowacyjnymi startupami, rozwijającymi m.in. technologie pozwalające lepiej zarządzać danymi generowanymi przez inteligentne budynki. Pracujemy też m.in. z JLL. W październiku wspólnie z Workplace organizujemy też międzynarodową konferencję o biurach przyszłości – podsumowuje Tomasz Rudolf.
Aż 68 procent ze stu największych korporacji z listy Forbes 500 współpracuje ze startupami poprzez inkubatory, akceleratory czy bezpośrednio w nie inwestując – wynika z raport KPMG „Venture Pulse Q4 2016: Global analysis of venture funding”. To jasno wskazuje, że korporacje nie tyle, że są skazane na współpracę ze startupami, co na pewno nie powinny ignorować możliwości, jakie daje współpracami z tymi innowacyjnymi przedsiębiorstwami. Jak pokazuje raport „Polskie Startupy. Raport 2017” przygotowany przez fundację Startup Poland i zaprezentowany na Forum Ekonomicznym w Krynicy, startupy coraz chętniej sprzedają swoje produkty większym graczom. Już 40 procent klientów badanych startupów to korporacje.